Pierwsza podróż pociągiem. I to daleka, bo przez pół Polski właściwie. Lena zniosła dzielnie. Zafascynowana była, wszystko ją ciekawiło, aż - padła ze zmęczenia i resztę podróży przespała :) Na nudę miejsca nie było. Kolorowanki, książki do czytania, ulubione kucyki. Grunt to zajęcie, którego podczas podróży pociągiem nam nie brakowało :)
Zwiedzania za wiele nie było. Za krótko, za szybko, ciągle w biegu. A szkoda, bo Wielkopolska fajna jest :) Następnym razem planujemy dłuższy pobyt. I - zwiedzanie. Może zamek w Rogalinie? Może muzeum Arkadego Fiedlera zdaje się w Puszczykowie? Zoo w Poznaniu i palmiarnia? Kto wie co jeszcze :)
Póki co - jesteśmy już znowu w małopolsce i myślimy nad wakacyjnym wyjazdem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz